niedziela, 30 września 2012
czwartek, 27 września 2012
Paleos Panteleimonas, Grecja
Paleos Panteleimonas - wioska położona 800 m nad poziomem morza (południowy Olimp). Aby dostać się do niej trzeba dojechać samochodem krętą drogą, a potem pójść pieszo. Udało nam się być przed wycieczkami, więc spacer był bardzo przyjemny. Wioska w latach osiemdziesiątych została odkryta na nowo i systematycznie odbudowana w starym stylu, tj. z uwzględnieniem czerwonych dachów czy drewnianych ganków.
Widok ze zbocza. Błękit nieba łączy się z morzem.
W "centrum", dookoła placyku z platanami jest pełno urokliwych tawern.
Reklama jednej z tawern.
Moja pierwsza kawa "po grecku" zaparzona w tygielku (elliniko). Zamawiając po angielsku tę kawę użyłam słów "Turkish coffee". Właściciel zareagował z małym oburzeniem. Niewątpliwie kawę parzoną w taki sposób nazywamy "po turecku", jednak Grecy po inwazji tureckiej na Cypr w 1974 roku przestali ją tak nazywać :-)
Dekoracja w tawernie gdzie piłam kawę. Greckie tawerny prowadzone przez rodziny są jak domy. Znajdziemy w nich osobowość i wszystko to, co może nam określać właściciela: jego religię, życie rodzinne na fotografiach, upodobania.
Nutka i ja na placyku, otoczone platanami.
Mała cerkiew z 1912 roku pod wezwaniem św. Panteleimona, patrona chorych i cierpiących.
Informacja na drzwiach cerkwii.
wtorek, 25 września 2012
Komiks Białe Haribo (54)
Małgorzata Malwina Niespodziewana Komiks Białe Haribo (54), 2012, tempera, 21x29,7 cm
Zobacz więcej na stronie Komiksu Białego Haribo / Learn more on Comic White Haribo Blog
Copyrights by Małgorzata Malwina Niespodziewana (niespa) 2011-12
piątek, 21 września 2012
Nasze greckie menu
Ryba złowiona przez B. Zanim zdecydował się ją przygotować znalazł opis w atlasie ryb. Wg opisu ryba ma właściwości halucynogenne jeśli zje się jej głowę lub z głowy wydostanie się jakiś płyn... Wahał się czy ją smażyć. Ostatecznie udał się do Greka i spytał o nią. Grek powiedział, że to bardzo dobra ryba do smażenia (nie na grill) i wystarczy tylko usunąć głowę. B. zdecydował się ją zjeść. Nie było halucynacji :-)
czwartek, 20 września 2012
Riwiera olimpijska. Grecja.
Panteleimonos. Morze ciepłe i błękitne. Mieszkamy na kempingu, wygodnym i nad samym morzem. Jesteśmy już po sezonie. Wszyscy wyjeżdżają, co nas nie martwi. Nie słyszymy języka polskiego, a więc rodacy wybierają inne miejsca w Grecji. Za to najwięcej słyszy się język serbski. Jedyne co mnie drażni, to niedopałki po papierosach.
środa, 19 września 2012
W drodze
Serbia
Macedonia. Tuż przy granicy z Grecją. Tu zdecydowaliśmy się nocować. Przyjechaliśmy kiedy było już ciemno. Przy stolikach ludzie jedzący kolację. W tle muzyka na żywo, tj. dwaj panowie - jeden gra na keyboardzie, drugi na gitarze. Oczywiście śpiewają. B. stwierdza, że nieźle grają. Zaczynam czuć, że jestem już dość daleko od domu. Dostajemy pokój, "apartament" na trzy osoby. Tym razem w drodze towarzyszy nam Nutka. Pokoje jak za komuny, wyposażenie mocno zużyte, jeden pokój zawalony starym sprzętem - radia, odtwarzacze wideo itp., ale prześcieradła i pościel czyste i wykrochmalone. Usypiam. W tle słyszę piosenkę Sinatry My Way a potem Armstronga Wonderful World.
Grecja. Riviera olimpijska. Panteleimonos. Zostajemy tu trzy dni.
Macedonia. Tuż przy granicy z Grecją. Tu zdecydowaliśmy się nocować. Przyjechaliśmy kiedy było już ciemno. Przy stolikach ludzie jedzący kolację. W tle muzyka na żywo, tj. dwaj panowie - jeden gra na keyboardzie, drugi na gitarze. Oczywiście śpiewają. B. stwierdza, że nieźle grają. Zaczynam czuć, że jestem już dość daleko od domu. Dostajemy pokój, "apartament" na trzy osoby. Tym razem w drodze towarzyszy nam Nutka. Pokoje jak za komuny, wyposażenie mocno zużyte, jeden pokój zawalony starym sprzętem - radia, odtwarzacze wideo itp., ale prześcieradła i pościel czyste i wykrochmalone. Usypiam. W tle słyszę piosenkę Sinatry My Way a potem Armstronga Wonderful World.
Grecja. Riviera olimpijska. Panteleimonos. Zostajemy tu trzy dni.
Subskrybuj:
Posty (Atom)
































