Kilka zdjęć z wizyty w Berlinie. Załatwienie sprawy zawodowej a potem już tylko przyjemności. Ulubiona hinduska restauracja.
Tu i tam wieczorem...
Jesień.
Frida i ja.
wtorek, 11 listopada 2014
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz