Mam taki powtarzający się sen, w którym tańczę z Fridą Kahlo. Wirujemy dookoła sali, nic do siebie nie mówiąc. Niestety nie wiem jaki taniec tańczymy. Nie jest to chyba tango, choć może chciałabym… Następnym razem kiedy przyjdzie ten sen postaram się zapamiętać.
Kahlo jest artystką, którą bardzo lubię. Jej sposób pracy, jak i same prace mają w sobie coś tak prawdziwego, że nie jestem w stanie oglądać ich w większej ilości, ich moc jest tak porażająca. Frida Kahlo jest bodaj najwięcej płaczącą kobietą na obrazach jaką znam. Kahlo płacze ponieważ cierpi, płacze ponieważ kocha. Jej łzy na obrazach mieszają się z krwią, ranami, z naturą…
Nie wspominam celowo faktów z życia Kahlo, bo są one powszechnie znane. Zwłaszcza, że nie tak dawno powstał film w reżyserii Julie Taymor, oparty na biografii Fridy Kahlo, z Salmą Hayek w roli głównej.
Chciałabym jednak wspomnieć o książce, którą czytałam wiele lat temu, książce Eleny Poniatowskiej: Kochany Diego, całuje Cię Quiela. To zbiór fikcyjnych listów jakie pisała jedna z kochanek Diega Rivery (męża F.K.). Przejmujące wyznania kobiety, kochającej do granic możliwości…
A poniżej tango z filmu o Fridzie Kahlo ;-)
">
wtorek, 30 marca 2010
czwartek, 18 marca 2010
Maiko, cz.3
czwartek, 11 marca 2010
niedziela, 7 marca 2010
Maiko
Maiko to młodsza „siostra” geishy. Środowisko geish jest właśnie związkiem siostrzanym. Wykwalifikowana geisha jest starszą siostrą Maiko, która wprowadza ją w tajniki zawodu i pewnych tajemnic. Będąc w Kioto nigdy nie spotkałam prawdziwej geishy (no może raz, choć nie jestem pewna, ale o tym kiedyś…), za to Maiko owszem. Oprócz wieku (choć w przypadku Japonek trudno określić wiek, bo zawsze wyglądają młodo), Maiko wyróżnia się strojem, np. m. in. nosi buty na wysokich koturnach, ma specjalne ozdoby we włosach (kwiaty), długie rękawy kimona i pas obi, który zwisa z tyłu. Oczywiście strój Maiko jest o wiele bardziej skomplikowany, jak i cała procedura jej istnienia. cdn


poniedziałek, 1 marca 2010
Subskrybuj:
Posty (Atom)


